Kredyty i pożyczki społecznościowe

Coraz więcej osób pożycza sobie pieniądze za pośrednictwem internetowych portali. Czy takie rozwiązania są bezpieczne? Ludzie pożyczają na wszystko – na zakupy, spłaty kredytów bankowych, rat, na które nie wystarcza im pieniędzy. Interes kwitnie, bowiem banki zaostrzyły swoją politykę, sprawdzają dokładnie zdolność oraz historię kredytową każdego klienta. A jak wiadomo BIK potrafi także w tym względzie życie utrudnić. Tym samym takie pożyczki społecznościowe są niezwykle ciekawą i co ważne korzystną alternatywą. Podczas gdy banki proponują nam kredyty konsumpcyjne, które są także wysoko oprocentowane (od 8 do 20 %), pożyczki społecznościowe dla ludzi zadłużonych są dobrym wyjściem z podbramkowej sytuacji (oprocentowanie wynosi od 1 do 29%). Skoro jest zapotrzebowanie na tego rodzaju pożyczki, przestaje dziwić fakt, że takie serwisy, które pośredniczą w pożyczkach społecznościowych powstają niczym grzyby po deszczu.

Pamiętajmy też o tym, że do banku nie zwrócimy się raczej z prośbą o pożyczkę 100 zł na tydzień czy dwa, podczas gdy innych użytkowników owych serwisów i owszem. Są przecież sytuacje (jestem pewna, że przydarzyły się choćby raz każdemu z nas), że jest niebywała okazji do kupna czegokolwiek (czy to ciuchy, czy samochód), a nam brakuje w portfelu potrzebnych pieniędzy (choćby to były sumy niewielkie). Czy zwracamy się wówczas o pożyczkę do banku? Nie, raczej szukamy wśród znajomych, rodziny – użytkownicy sa właśnie takimi naszymi ‘znajomymi’, którzy z chęcią nam pomogą.

Dodaj komentarz